Przydatne wskazówki dotyczące robienia zdjęć dzikiej natury zimą

by admin

Jeśli jesteś prawdziwym amatorem fotografii przyrodniczej, to z całą pewnością wiesz, że najpiękniejsze ujęcia można zrobić w zimowym sezonie. Jednakże przygotowując się do fotografowania dzikiej natury, musimy wyposażyć się w odpowiedni sprzęt fotograficzny oraz dowiedzieć się, co będzie nam potrzebne, aby uzyskać najbardziej satysfakcjonujące efekty.

Jak należy się przygotować do fotografowania dzikiej natury zimą?

Jeżeli zamierzamy fotografować dzikie zwierzęta, to przede wszystkim nie powinniśmy ich niepokoić i przeszkadzać im. Oprócz tego, nie należy uczyć ich, że ludzie są źródłem pożywienia, ponieważ wówczas zwierzęta staną się bardziej ufne i utracą naturalną czujność, która na co dzień pozwala im przetrwać. Przez takie sytuacje łatwiej mogą stać się ofiarą myśliwych albo kłusowników. Jeśli obserwujesz zwierzęta ze zbyt bliskiej odległości, to mogą one przestraszyć się i na przykład porzucić swoje młode. Wiele z nich rozmnaża się zimą, dlatego też warto zachować bezpieczną i pełną szacunku odległość i oglądać je wyłącznie za pomocą teleobiektywu.

Oczywiście nie tylko w fotografii przyrodniczej, ale do robienia zdjęć w ogóle, jednym z najważniejszych czynników odpowiedzialnych za jakość naszych zdjęć, jest odpowiednie oświetlenie.

Jeśli chodzi o naturalne, zimowe światło, to jest w nim coś magicznego. Jeśli nie ma opadów śniegu, pojawia się uczucie świeżości i czystości, których często brakuje w wilgotne, letnie dni. Ponadto pochmurne niebo działa jak ogromny softbox, rozpraszając światło, a także łagodząc ostre cienie i jasne światła. Ponure, szare niebo nie jest dobre do fotografowania krajobrazów, ale przy fotografowaniu dzikiej przyrody, łatwo je pominąć. Jeśli świeci słońce, pokrywa śnieżna na ziemi działa niczym reflektor, zapewniając oświetlenie od dołu. Oczywiście najlepiej pracować w „magicznych godzinach”, czyli godzinę po wschodzie słońca i przed zachodem słońca. Zimą słońce wschodzi dość późno i zachodzi po południu. Dlatego też zimą dużo łatwiej zaplanować sobie swoją fotograficzną pracę, niż w lecie.

Poza tym powinniśmy odpowiednio się przygotować, jeśli zamierzamy robić zdjęcia dzikiej natury i spędzać wiele godzin w plenerze.

Musimy więc zadbać o odpowiednią, ciepłą odzież, którą łatwo się zakłada i zdejmuje. Jest to niezwykle ważny elementem, zapewniającym komfort podczas pracy w zimie. Jeśli założymy nieprzepuszczające powietrza ubranie, to możemy narazić się na przegrzanie. Natomiast, jeśli ubranie nie będzie wodoodporne, to z kolei można przemoknąć, przemarznąć i w rezultacie, przeziębić się.

Na takie wyprawy świetnie sprawdza się dobrej jakości kurtka, typu parka i porządne, nieprzemakalne, najlepiej trekkingowe obuwie. Odpowiednio dobrana para butów zimowych nie tylko może zapewnić nam większą wygodę, ale także bezpieczeństwo. Zwłaszcza jeśli będziemy przemieszczać się po wymagającym terenie. Niespodziewany upadek oczywiście nie jest dobry, ale spadanie z aparatem za kilka tysięcy, zdecydowanie jest jeszcze gorsze.

Oprócz odpowiedniego stroju musimy ze sobą również zabrać sprzęt fotograficzny. Jeśli do fotografowania dzikiej natury używamy lustrzanki cyfrowej z ciężkim obiektywem, to z pewnością będziemy musieli odpowiednio ustabilizować aparat fotograficzny. Dobrą opcją jest monopod lub statyw z regulowanymi, ale nie rozdzielonymi nogami. Fotografowanie dzikiej natury często wymaga przenoszenia, więc nie ma czasu na pracę z pełnym statywem. Jeśli nie mamy żadnego z tych urządzeń, to możemy oprzeć aparat np. o drzewo, płot lub powinniśmy znaleźć inny sposób na odciążenie rąk.

Do fotografowania dzikich zwierząt potrzebny jest także teleobiektyw. Im jest „szybszy” tzn. z szerszą przysłoną, która wpuszcza więcej światła i pozwala na użycie krótkiego czasu otwarcia migawki, tym lepiej. Jeśli mamy aparat klasy podstawowej, nie powinniśmy się tym martwić. W takiej sytuacji zaletą może być mniejszy, przycięty czujnik. Aparat z czujnikiem przycinania wytwarza ogniskową obiektywu 1,5-1,6 w porównaniu z czujnikiem pełnoklatkowym, jednak to zależy od samego aparatu. Innymi słowy, obiektyw 300 mm działa z tym samym „zoomem” lub zasięgiem, co obiektyw 450 mm z korpusem pełnoklatkowym.

Jeśli więc udało się nam wykonać interesującą sesję zimowej przyrody, to następnie powinniśmy zdecydować się na wywołanie zdjęć np. tutaj: https://www.fotocentrum.eu/ i stworzenie niepowtarzalnej galerii sztuki na własnej ścianie.

Polecamy!

Podobne: